Mieszkańcy Sępólna nie są obojętni na cierpienie zwierząt. Uratowali uszatkę!

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
Pracownik ośrodka Dżawat z dyrektorem Krajeńskiego Parku Krajobrazowego Krzysztofem Wojtkowiakiem i uratowaną uszatką
Pracownik ośrodka Dżawat z dyrektorem Krajeńskiego Parku Krajobrazowego Krzysztofem Wojtkowiakiem i uratowaną uszatką Nadesłane
Ranną sowę sępólnianie przewieźli do Krajeńskiego Parku Krajobrazowego, a pracownicy natychmiast się nią zajęli.

Do nietypowej akcji doszło w weekend. - W niedzielę wieczorem w pobliżu jednej z sępoleńskich fabryk mieszkańcy znaleźli sowę uszatkę, która potrzebowała pomocy. Zaniepokojeni jej stanem przewieźli ranne zwierzę do nas – opowiadają pracownicy Krajeńskiego Parku Krajobrazowego, którzy zdecydowali, by sowę z uszkodzonym skrzydłem przetransportować do Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych przy Technikum Leśnym w Warcinie w województwie pomorskim. - Ten ośrodek współpracował już z nami w przeszłości w podobnych przypadkach. Wiedzieliśmy, że zwierzę otrzyma fachową pomoc.

Ptak, który potrzebował pomocy to uszatka zwyczajna (Asio otus) – gatunek drapieżnego ptaka z rodziny puszczykowatych. Jak podkreślają pracownicy KPK, w Polsce objęta jest ścisłą ochroną gatunkową. Dzięki interwencji mieszkańców Sępólna uszatka przeżyła.
Zobacz też:
Burmistrz mówi "nie" hodowli miliona kur we Włoścborzu
Co zrobić, gdy spotkamy na drodze ranne zwierzę? W pierwszej kolejności należy zawiadomić właściwy urząd gminy. Każdy samorząd powinien mieć podpisaną umowę z zakładem weterynaryjnym. W razie konieczności zdecyduje o podjęciu dalszych kroków. - Zapisy o ochronie zwierząt mówią, iż dzikie zwierzęta wolnożyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu. Gmina, która powinna się zająć rannym zwierzęciem, może domagać się zwrotu poniesionych kosztów od przedstawiciela, na przykład od wojewody – zaznaczają pracownicy Parku.

Urząd nie jest jednak czynny całą dobę. Najszybszą pomoc zwierzę otrzyma bezpośrednio w gabinecie weterynaryjnym.

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Materiał oryginalny: Mieszkańcy Sępólna nie są obojętni na cierpienie zwierząt. Uratowali uszatkę! - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie