W Brodnicy zobaczyliśmy kolej w miniaturze. "Jest to dla nas fascynujące, moglibyśmy o tym godzinami opowiadać." Zobaczcie zdjęcia

Karina Knorps-Tuszyńska
Karina Knorps-Tuszyńska
Podczas dwudniowej wystawy w Szkole Podstawowej nr 3 w Brodnicy można było zobaczyć repliki parowozów, wagonów, samochodów, całych kolekcji stacji kolejowych
Podczas dwudniowej wystawy w Szkole Podstawowej nr 3 w Brodnicy można było zobaczyć repliki parowozów, wagonów, samochodów, całych kolekcji stacji kolejowych Karina Knorps-Tuszyńska
Udostępnij:
W dniach 2-3 października w Szkole Podstawowej nr 3 w Brodnicy zorganizowano wystawę "Kolej w miniaturze". Inicjatorem wydarzenia był Oliwier Bonawenturski, modelarz z Brodnicy, a Jerzy Witkowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Brodnicy chętnie przystał na propozycję zorganizowania tej wystawy, podczas której mogliśmy zobaczyć modele wystawione przez klub kolejarzy Stacja Grudziądz. - Ludzi z pasją trzeba wspierać - powiedział nam Jerzy Witkowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Brodnicy.

Wystawa "Kolej w miniaturze" w Szkole Podstawowej nr 3 w Brodnicy

W dniach 2-3 października w Szkole Podstawowej nr 3 w Brodnicy zorganizowano wystawę "Kolej w miniaturze". Inicjatorem wydarzenia był Oliwier Bonawenturski, modelarz z Brodnicy, a podczas spotkania mogliśmy zobaczyć modele wystawione przez klub kolejarzy Stacja Grudziądz.

- Ludzi z pasją trzeba wspierać

- powiedział nam Jerzy Witkowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Brodnicy, który z chęcią przystał na propozycję Oliwiera Bonawenturskiego, aby w brodnickiej "trójce" pokazać modele kolejowe.

Podczas wystawy rzeczywiście spotkaliśmy modelarzy z pasją z różnych stron Polski. Prezentowali repliki parowozów, wagonów, samochodów, całych kolekcji stacji kolejowych. Jacek Weisbrodt z Lubichowa w powiecie starogardzkim przekazał nam, że modelarstwem interesuje się od 12 lat. Jest posiadaczem ogólnej makiety kolejowej w skali H0 z m.in. elektrociepłownią, lokomotywownią, samochodami, ludźmi, zwierzętami. Jego dom wkrótce ozdobi wielki mural związany z koleją.

Maciej Wiśniewski z Grudziądza swoją przygodę z modelarstwem rozpoczął w wieku 6 lat, gdy otrzymał od rodziców pierwszy zestaw startowy. Później dostał rozszerzony zestaw z rozjazdami i z dworcami. Modelarstwem kolejowym zaczął się interesować z jeszcze bardziej w wieku 12-14 lat. Kolejno było modelarstwo kartonowe. Chwilowo wkraczając w dorosłe życie przerwał angażowanie się w modelarstwo, a gdy po uzyskaniu stabilizacji w dorosłym życiu chciał wrócić do pasji, miał wrażenie, że już nikt się tym nie zajmuje. - Z biegiem czasu zacząłem nawiązywać jakieś kontakty i okazało się, że tych pozytywnych zakręconych wariatów jest znacznie więcej. Fajnie się złożyło, bo w Polsce zaczęły być organizowane imprezy modelarskie, na których modelarze wymieniają się swoimi poglądami, dyskutują do późnych godzin nocnych na tematy kolejowe. Jest to hobby, w którym model to także historia - przekazał nam Maciej Wiśniewski, który zajmuje się modelarstwem kolejowym w skali TT (1:120), a które w związku z tym modele nie zostały wystawione w Brodnicy.

Andrzej Wolnikowski z Torunia pierwszy model dostał w podstawówce. Na początku interesował się modelarstwem lotniczym. Miał jednak wieloletnią przerwę w tworzeniu modeli. W wieku ok. 27 lat ponownie zajął się modelarstwem. - Wróciłem do modelarstwa dopiero, gdy syn mi się urodził. Kupiłem mu kolejkę. To prawda, że modele to nie jest zabawka dla dzieci, ale dla dorosłych. Okazało się, że faktycznie jest to dla taty, zatem do dziecka mówiłem, żeby nie dotykał - przekazał nam Andrzej Wolnikowski z Torunia, który pracuje jako elektryk kolejowy. Jego dorosły już syn jest z kolei teraz maszynistą.

Łukasz Jurzysta z Grudziądza przygodę z modelarstwem rozpoczął w wieku 5 lat sklejając modele broni pancernej i przeciwpancernej. Gdy jego tata maszynista przeszedł na emeryturę, znalazł w sklepie model lokomotywy, która stacjonowała w Grudziądzu. - Od tego się zaczęło. Była jedna lokomotywa, potem druga, kilka wagonów, tor. A później nagle pojawiła się impreza kolejowa w Marinie w Grudziądzu. Później były już kolejne imprezy - przekazał nam Łukasz Jurzysta z Grudziądza.

Zainteresowanie wystawą "Kolej w miniaturze" było tak ogromne, że już trwają przygotowania do wystawy w przyszłym roku

Modelarz Krzysztof Rybicki przekazał nam, że podczas dwudniowej wystawy w Brodnicy przyszło wielu mieszkańców naszego miasta, zainteresowanych tym wydarzeniem. Jak zaznaczył, modelarze otrzymali wsparcie i życzliwość od dyrektora brodnickiej "trójki", a podczas imprezy dało się odczuć, że zarówno mieszkańcy, jak i modelarze świetnie się bawią. Na tyle świetnie, że burmistrz Brodnicy Jarosław Radacz już wspomniał, że impreza będzie organizowana w kolejnych latach. Jak przekazał nam modelarz Oliwier Bonawenturski, zostały już nawet podjęte wstępne przygotowania do przyszłorocznej wystawy.

Jerzy Witkowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Brodnicy dodał podczas rozmowy z nami, że zainteresowanie wystawą było bardzo duże, bo już w ciągu pierwszych dwóch godzin w sobotę było ok. 600 osób. Dyrektor jest pewien, że zwiedzających wystawę można liczyć w tysiącach. Jak się dowiedzieliśmy, chętnie zgodził się na udostępnienie budynku szkoły w celu przygotowania wystawy, ponieważ uważa, że ludzi z pasją trzeba wspierać i sam bardzo szanuje osoby, które dbają o to, aby nie siedzieć wyłącznie przed komputerem. - Pokazaliśmy uczniom, że pasję należy rozwijać, pielęgnować - przekazał nam dyrektor Jerzy Witkowski. Jak uważa, zainteresowanie wystawą w Brodnicy było tak duże, że wkrótce będzie nie tylko Stacja Grudziądz, ale także Stacja Brodnica.

- Od wielu lat w naszym regionie organizujemy różne spotkania modelarskie. Są one związane z różną tematyką i wielkością - przekazał nam Maciej Wiśniewski z Grudziądza. Jak dodał, w Brodnicy zobaczyliśmy wielkość H0, czyli w skali 1:87 z pociągami, które jeżdżą w rzeczywistości.

- Nie tylko robimy to dla siebie, ale także, aby zobaczyła to szeroka publiczność. Każdy może znaleźć coś dla siebie

- powiedział nam Maciej Wiśniewski z Grudziądza. - Jest to dla nas fascynujące, moglibyśmy o tym godzinami opowiadać, a dla widzów jest chyba ciekawe, bo małe jest piękne - dodał.

Podczas dwudniowej wystawy w Szkole Podstawowej nr 3 w Brodnicy można było zobaczyć repliki parowozów, wagonów, samochodów, całych kolekcji stacji kolejowych

W Brodnicy zobaczyliśmy kolej w miniaturze. "Jest to dla nas...

Wideo

Materiał oryginalny: W Brodnicy zobaczyliśmy kolej w miniaturze. "Jest to dla nas fascynujące, moglibyśmy o tym godzinami opowiadać." Zobaczcie zdjęcia - Brodnica Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie