Kolej Plus. Samorządy powiatu sępoleńskiego deklarują wstępną kwotę współfinansowania studium

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
Samorządy powiatu sępoleńskiego są zainteresowane budową połączenia kolejowego Chojnice-Bydgoszcz, lecz mają wiele pytań. Zadeklarowały jednak 50 tys. zł na współfinansowanie studium wykonalności
Samorządy powiatu sępoleńskiego są zainteresowane budową połączenia kolejowego Chojnice-Bydgoszcz, lecz mają wiele pytań. Zadeklarowały jednak 50 tys. zł na współfinansowanie studium wykonalności Marcin Misiak
Udostępnij:
Po 10 tysięcy złotych deklarują cztery gminy i powiat sępoleński w partycypacji finansowania studium wykonalności połączenia kolejowego Bydgoszcz-Chojnice. Niemniej, trwa dyskusja między radnymi nad ogromnymi kosztami inwestycji i sensem przedsięwzięcia.

Kosztowana utopia czy szansa na wyjście z wykluczenia komunikacyjnego i krok w przyszłość? Projekt budowy linii kolejowej Bydgoszcz-Koronowo-Sośno-Więcbork-Sępólno-Kamień-Chojnice, który został zakwalifikowany do dalszego etapu w programie Kolej Plus wzbudza ogromne wątpliwości. Jest wiele pytań, a czas goni. Gmina Koronowo, która jest liderem projektu, zwróciła się do samorządów (współpartnerami projektu jest 15 samorządów) o współfinansowanie studium planistyczno-prognostycznegp, które da odpowiedzi na kluczowe pytania. Koronowo do 6 września musi rozstrzygnąć przetarg na wstępną dokumentację. Najniższa oferta opiewa na 800 tysięcy złotych. Sama realizacja projektu, jak powiedział na sesji rady powiatu wicestarosta sępoleński, to szacunkowy koszt od 750 mln do nawet miliarda złotych. PKP PLK ma pokryć 85 procent inwestycji, samorządy – 15 procent.

Więcej pytań niż odpowiedzi

Gminy tworzące powiat sępoleński wystosowały pismo do burmistrza Koronowa z informacją, że są zainteresowane realizacją przedsięwzięcia, ale chciałyby poznać odpowiedzi na kilka ważnych pytań: kto będzie głównym inwestorem, kto jeszcze będzie uczestniczyć we współfinansowaniu, jakie są oczekiwania finansowe wobec samorządów odnośnie podziału finansowego, kto będzie docelowo finansował utrzymanie linii, jaki jest szacowany koszt zadania i czy planuje się spotkanie decydentów województw, powiatów, gmin, posłów, senatorów czy PKP.

Na część z pytań odpowie dopiero gotowe studium, jednak większość zadanych pytanych wymaga odpowiedzi już teraz. Jak już informowaliśmy, Bydgoszcz i Chojnice zadeklarowały wsparcie finansowe na studium, samorząd województwa dołoży 240 tys. zł. Dokumentacja musi być gotowa do końca listopada.

Powrót pociągów do powiatu sępoleńskiego był tematem ostatniej Sesji Rady Powiatu Sępoleńskiego.

- 800 tysięcy po podziale na wszystkie samorządy to 50 tysięcy zł. Czy dla nas to dużo, czy dla gminy Sośno to dużo? Jak porównać do nas miasto Bydgoszcz? Niech każdy sam sobie na to odpowie. Ale na pewno to pieniądze, które spowodują, że albo projekt pójdzie dalej albo zostaną one „wyrzucone w błoto” – stwierdził wicestarosta Andrzej Marach.

Jak dodał, na spotkaniu, które miało rozwiać większość wątpliwości, nie zjawił się przedstawiciel samorządu koronowskiego, lecz Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Transportu Publicznego. Wicestarosta dał odczuć, że wolałby widzieć osoby decyzyjne z urzędu.

- To rozmowa z kimś, kto za to nie odpowiada. Przedstawiciel stowarzyszenia stwierdził, że inwestorem będzie PKP. Samorządy mają dać 15 procent, czyli 150 mln zł. Po podziale to 10 mln zł. Czy powiat sępoleński, czy gmina Sośno będzie mieć 10 milionów? Pytanie retoryczne. Czy każdy będzie miał do dołożenia po równo, czy w zależności od liczby mieszkańców lub potencjału. Takiej odpowiedzi nie ma. Czy mamy mieć znowu program naprawczy? Bo taki miałyby chyba wszystkie gminy. Pan ze stowarzyszenia powiedział, że za finansowe utrzymanie linii będzie odpowiadało PKP. A wiemy, jak wygląda to finansowe utrzymanie linii przez tę instytucję. To bardzo duży temat, ogromne pieniądze. Kto będzie o nich decydował? Odpowiedzialność za podejmowanie decyzji jest bardzo duża, a rozmowy przebiegają na za niskim szczeblu i z małym zaangażowaniem - wyliczał Andrzej Marach, mając na myśli włączenie wojewody, parlamentarzystów i PKP PLK.

Jak przyznał wicestarosta, wstępnie pięć samorządów tworzących powiat sępoleński zadeklarowało wsparcie finansowe na studium w wysokości 50 tysięcy złotych – po 10 tysięcy na każdy samorząd. O tym jednak będą musiały zdecydować poszczególne rady miejskie i powiatu, by z budżetu taką kwotę wyasygnować i podjąć stosowną uchwałę.

"Decydujemy o przyszłości powiatu"

Informację wicestarosty uzupełnił przewodniczący rady powiatu, Marek Chart. Jego słowa miały bardziej pozytywny ton.

- Z tych wypowiedzi wynika, że ta kolej to utopia, że do tego nigdy nie dojdzie. Żyjemy w strefie wykluczenia komunikacyjnego i cały czas walczymy, by z niej wyjść. Udało nam się pozyskać połączenia z Bydgoszczą dzięki marszałkowi. Istotne jest, że skomunikowanie naszych terenów znalazło się w strategii województwa – przypomniał przewodniczący. - Myślę, że dla nas radnych, mieszkańców, to sprawa priorytetowa na przyszłość. Program Kolej Plus będzie realizowany do 2028 roku. Z inicjatywą wyszło Ministerstwo Infrastruktury. PKP ten projekt organizuje i ocenia wnioski. Założeniem tego projektu jest to, żeby samorządy w tym uczestniczyły. I to jest ból, z którym borykamy się od dawna,, że samorządy muszą dokładać do wszystkiego. Ale sprawą kluczową jest, byśmy byli skomunikowani i nasi mieszkańcy mogli dotrzeć do największych ośrodków – podkreślił..

Marek Chart zaznaczył, by dyskusja nad powrotem pociągów, które nie jeżdżą w powiecie sępoleńskim od ponad 20 lat (nieczynna linia nr 281), poszła w pozytywnym kierunku.

- Program zakłada, że przez minimum 5 lat, będą musiały być odpowiednie połączenia. Oczywiście to duże pieniądze i będzie problem z realizacją programu. Jednak wiemy, że mamy możliwość pozyskania pieniędzy z regionalnego programu operacyjnego z Unii Europejskiej i te pieniądze mogą być wkładem własnym. Myślę, że w tym duchu powinniśmy iść, wykazać się większym zaufaniem i myśleć pozytywnie. Nie wiemy, co będzie później, ale dziś mamy dołożyć na studium i nikt nas nie wiąże żadnymi umowami. To będzie w następnym etapie negocjacji czy porozumień, dlatego chciałbym, żebyśmy zrozumieli, o co walczymy – tłumaczył. - Dziś wchodzimy w projekt albo nie wchodzimy. Jeśli nie – projekt upadnie. Decydujemy o przyszłości powiatu.
Starosta Jarosław Tadych podsumował, że zainteresowanie inwestycją jest. - Czekamy na odpowiedź burmistrza Koronowa.

Opuszczone i nieczynne dworce PKP w powiecie sępoleńskim

Opuszczone dworce i stacje kolejowe PKP w Sępólnie i okolica...

Co składa się na cenę paliwa?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie